Posty

Wyświetlam posty z etykietą Śmieci i diamenty
Obraz
  DEUTER „ŚMIECI I DIAMENTY” Fonografika 2011                                                     fot. Muzodajnia Powroty po latach… bywają niebezpieczne. Bazowanie na legendarnych nazwach – również. Co prawda Deuter zawsze był zespołem, który jednolitego składu nie miał. To, co prezentował na poprzednich płytach, również było mocno zróżnicowane stylistycznie. Po drodze przypałętała się Kelnerowi kolaboracja z Dezerterem, która miała swój wynik w wydaniu w 1995 r. płyty tego zespołu o znamiennym tytule „Deuter”. Wypełniały ją klasyczne utwory zespołu Deuter z lat osiemdziesiątych, zaśpiewane przez Kelnera, przy akompaniamencie Dezertera. Potem była długa cisza. Nieudanej w sumie reaktywacja zespołu na przełomie tysiącleci – nie liczę. Aż tu nagle pojawił się album z głównie premierowym materiałem (i dwoma kawałkami z przeszłości)...